Ręka w dupce
Posted by admin under Zdjęcia Prywatne on sobota lis 21, 2009Fistingowe zabawy
Posted by admin under Zdjęcia Prywatne on niedziela paź 18, 2009Dupcia mojej koleżanki
Posted by admin under Zdjęcia Prywatne on wtorek wrz 23, 2008Dildo w dupce
Posted by admin under Zdjęcia Prywatne on niedziela wrz 21, 2008Zabawa na zewnątrz
Posted by admin under Zdjęcia Prywatne on sobota wrz 20, 2008Joasia
Posted by admin under Bez kategorii on wtorek wrz 16, 2008![]()
![]()
Maciek położył mnie na plecach, po czym wyjął ze mnie swoją niemałą, jak się okazało dzidę i obficie zrosił mi brzuch i piersi. Wijąc się w ekstazie rozsmarowałam to wszystko na piersiach, tymczasem Robert zajął miejsce Maćka w mojej szparce, ale wcześniej delikatnie przewrócił mnie na brzuch. Tak, teraz było o wiele wygodniej, wsparta na kolanach i łokciach wypinałam swój tyłek naprzeciw silnym ruchom Roberta, jednocześnie z przodu obrabiałam fiuta siedzącego przede mną Macka. Gdy ten ponownie był gotowy „do boju” szepnął:
- Robert, weź teraz Izę na jeźdźca, a ja zrobię jej niespodziankę.
Ależ byłam ciekawa co wymyślił! Wydawało mi się, ze moje podniecenie sięgało już zenitu, ale to, co miałam przeżyć za chwile, nie jestem w stanie opisać słowami. Gdy tak galopowałam na Robercie, Maciek podszedł do mnie od tylu i zaczął delikatnie muskać ustami mój kark. Nagle poczułam na kakaowym oczku jego mokry palec. Nigdy jeszcze tego w ten sposób nie robiłam, ale byłam już tak rozgrzana, ze nie cofnełabym się przed niczym. Postarałam się maksymalnie rozluźnić, aby ułatwić mu wejście. Maciek nachylił mnie lekko w kierunku Roberta, który teraz wsparł się na jednym łokciu, drugą ręką zaś objął mnie za szyję i namiętnie mnie całował. Fiut Roberta był teraz nieco płyciej w mojej cipce, ale chyba tym lepiej podrażniał łechtaczkę. Tymczasem dzida Maćka zaczęła powoli, acz stanowczo, wchodzić w mój odbyt. Westchnęłam półgłosem. Teraz byli we mnie obaj. Na początku niezwykle trudno było dograć ruchy i sytuacja wyglądała dość zabawnie, jednak z czasem dograliśmy się tak, ze tempo całej akcji nadawał Maciek. Wiedziałam, że już zbliża się orgazm, na który tak czekałam. Przyznam się, ze jeszcze nigdy nie przeżyłam takiej rozkoszy. Krzyczałam niemal na cale gardło, ale byłam tak oszołomiona, ze nie zdawałam sobie z tego sprawy. Trwało to dobrych kilka minut, w czasie których chłopaki także zdołali sobie ulżyć.
Po wszystkim raz jeszcze wskoczyliśmy do wody się wykąpać i ruszyliśmy w dalsza drogę. W samochodzie, podobnie jak w naszych igraszkach, również zmieniliśmy konfiguracje – Maciek siadł za kołkiem, Robert obok niego, ja zaś położyłam się na końcu samochodu i zasnęłam błogim snem. A śnił mi się dalszy ciąg naszych igraszek, o którym być może opowiem wam innym razem. Read More





