Felicja
W tym czasie -moja? brunetka i jej koleżanka, które leżały wciąż związane na podłodze powiodły tylko za nimi oczami pełnymi strachu. Pani psycholog oraz jej więźnia nie było chwilę, coś około 10 minut. Po tym czasie nauczycielka wepchnęła dziewczynę z powrotem i zdjęła jej więzy i wyjęła z ust zalegający tam knebel. Dziewczyna spojrzała na mnie i momentalnie przypadła mi do nóg. Padła na kolana, a słowa zaczęły płynąć z jej ust z szybkością Kałasznikowa.
- Proszę, pozwól mi cię wylizać. Proszę! Tak bardzo tego pragnę. Nie odmawiaj mi…
Złapała mnie za buty i zdejmując je całowała moje nogi.
- Przestań! – krzyknęłam czując, że znów ogarnia mnie panika.
- Proszę, nie…- jęknęła żałośnie dziewczyna u mych stóp – ja… ja rozbiorę się dla ciebie – dodała po krótkim zastanowieniu i zaczęła ściągać z siebie ciuchy.
- Proszę cię, byś pozwoliła mi chociaż cię dotknąć…
Gapiłam się na nią i zrozumiałam, że cokolwiek pani Kulecka z nią zrobiła wiedziała jak to zrobić. Dziewczyna rozebrała się bardzo szybko i znów przypadła mi do kolan.
- Co jej zrobiłaś – zapytałam.
- Oh, zafundowałam jej mały kurs zmiany osobowości. Pokazałam jej twoje zdjęcie i wyszeptałam do ucha kilka ciepłych słów. Podjęłam jej także do sutków dwie elektrody, którymi co pewien czas przepływał prąd; jednocześnie paluszkami doprowadziłam ją do orgazmu; i to kilka razy – a uwierz mi, jestem w tym dobra. Najważniejszą rzeczą jest prowadzić jej myśli, podczas gdy ciało zalewa na fala bólu i rozkoszy jednocześnie. Jak widzisz daje to zaskakujące efekty. Teraz ona nie chce robić niczego innego, jak to, co ty będziesz chciała.
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()

